Dziś przedstawiamy Wam piękny ślub we Wrocławiu w Kościele NMP wraz z weselem w stadninie koni przearanżowanej na salę przyjęć. Szczerze mówiąc - dawno nie byliśmy na tak pięknej ceremonii - pełnej szczerej wiary nie tylko Pary Młodej, ale właściwie wszystkich zebranych. To było naprawdę niesamowite przeżycie!


















Plan dnia przy weselu na prawie 200 osób potrafi być naprawdę napięty - dlatego mini sesję zrobiliśmy... w drodze na salę. To była chyba nasza najbardziej "błyskawiczna" sesja, ale światło i wspaniali modele spisali się niesamowicie! Oto kilka kadrów z tej niezapomnianej chwili na jednej z grażyńskich leśnych dróg. Czasem naprawdę nie trzeba wiele, by pokazać magię uczuć - tu przede wszystkim radości.







Wesele odbywało się we spomnianej wcześniej stadninie koni. Wspaniałe miejsce, niedaleko Wrocławia, a zarazem w totalnej ciszy i blisko natury. Wprawdzie większość czasu padał deszcz (cóż poradzić?) i nie mogliśmy skorzystać z pleneru - ale i tak wszyscy byli oczarowani okolicą. A Para Młoda miała zaplanowaną z nami sesję w dodatkowym dniu... więc niewiele się przejmowaliśmy ulewą.






















Sesję w dodatkowym terminie zrobiliśmy... o wschodzie słońca we Wrocławiu. Piękne przeżycie - miasto tak pełne turystów i imprezowiczów w niedzielę o 6 prawie puste, ciche... zaspane. Sami zobaczcie!
To było naprawdę udane, huczne wesele. Uwielbiamy być w takich miejscach - pełnych miłości, akceptacji i otwartości. Czasem po prostu atmosfera jest "jakaś inna" - tu właśnie tak się czuliśmy.

Lubimy plenery o zachodzie słońca w górach, nad morzem, czy na łące... A z każdą kolejną sesją coraz bardziej zakochujemy się w miejskich plenerach. Oczywiście w takim przypadku ze względu na turystów/ludzi wokół polecamy sesję o wschodzie słońca. Miasto jest wtedy jakby nasze.. i możemy w pełni wykorzystać potencjał klimatycznych uliczek i budynków!
Na koniec nie może oczywiście zabraknąć kadrów z naszej jesiennej sesji sesji w Koniakowie, podczas pięknego zachodu słońca na Ochodzitej (894 m n.p.m).
Jeśli zastanawiacie się, czy sesja w dodatkowym terminie jest dobrą opcją - zerknijcie na kadry poniżej. W naszej skromnej opinii (choć na pewno jesteśmy też lekko subiektywni;)) WARTO zagospodarować czas właśnie na taką sesję. Możemy wtedy uniknąć pośpiechu, stresu, zmęczenia. Nie jesteśmy uzależnieni od pogody (zawsze dopasowujemy termin tak, by wyciągnąć z sesji jak najwięcej!). Mini-sesje w dniu ślubu są super, ale sesje w dodatkowym dniu są po prostu NAJLEPSZE. 🙂












Na koniec wrzucam jedno zdjęcie, by pokazać Wam coś pięknego. To "zwykłe" zdjęcie zdarzyło nam się przypadkiem, spontanicznie... okazało się, że przechodząc trafilismy na ławeczkę, na której Agata i Damian przegadali kilka godzin swojej pierwszej randki.
Niektóre miejsca/obiekty, dla jednych tak obojętne, dla innych okazują się sentymentalne i ważne. I podobnie jest ze zdjęciami!
Wzruszające zaślubiny, autentyczne wesele w rodzinnej atmosferze i sesja w górach - naprawdę życzymy wszystkim Parom Młodym tak pięknych okoliczności i ludzi dookoła. Ale ponoć ludzie otaczają się podobobnymi sobie przyjaciółmi, czyż nie?
Nie ma co się dziwić, że wszystko było tu tak wspaniałe. Zdecydowanie!

Jeśli macie pytania lub jesteście zainteresowani naszą ofertą - zapraszamy do kontaktu.
Lokalizacja: Czereśniowy Sad / Grażyna 9
Suknia ślubna: WHITE LOVERS Aleksandra Trzeszan-Golenia
Makijaż i fryzura: Angelika Kady Make-up
Dodatki: FarmaFlorystyczna
Dj: Monika Petryczko
Catering: Twister
Jeśli macie pytania lub jesteście zainteresowani naszą ofertą - zapraszamy do kontaktu.